Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 195 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Epilog

sobota, 08 czerwca 2013 13:20

Była bardzo ciepła czerwcowa noc. Siedziałam z Nikiem na ganku mojego domu. On obejmował mnie czule, a ja opierałam głowę o jego klatkę piersiową. Nad nami wisiał księżyc w pełni.

Byliśmy ze sobą już pół roku i było nam ze sobą cudownie. Wpatrywałam się w ogromny księżyc i myślałam o tym, jak bardzo byłam szczęśliwa.

Mama i tata znów byli razem. Mieszkaliśmy we trójkę i na powrót staliśmy się szczęśliwą rodziną. Wiadomość o tym, że mama jest kobietą – wilkiem, tata przyjął dość spokojnie, choć wyglądał strasznie blado, kiedy mu o tym mówiła. Obiecała, że jeśli to nie będzie konieczne, nie będzie się przemieniać.

Zmiennokształtni opuścili nasze miasteczko. Z samej szkoły zniknęło aż sześciu uczniów, w tym Sara i Laura. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Normalni ludzie i ludzie – wilki byli bezpieczni. Przynajmniej na razie.

Kiedy tak siedzieliśmy w milczeniu, wpatrzeni w księżyc i gwiazdy, dotarła do mnie pewna myśl, która wywołała u mnie lekkie przerażenie. Natychmiast podzieliłam się nią z Nikodemem.

– Mama jest przywódcą, a ja jestem jej jedynym dzieckiem – zaczęłam, przypominając sobie, co powiedziała mi kiedyś o sobie, jako jedynej córce przywódcy.

Nik przytulił mnie mocniej. Chyba nie wiedział, do czego zmierzam.

– Czy ja też będę wilkiem? – zapytałam prosto z mostu z lekką nutą strachu w głosie.

Nikodem wydawał się być zdziwiony tym pytaniem. Delikatnie mnie od siebie odsunął, by spojrzeć mi prosto w oczy.

– Przecież wiesz, że kobiety nie mogą nimi być. No oczywiście poza jednym wyjątkiem – dodał, przypomniawszy sobie o mojej mamie.

– Ale ja przecież mam znamię, czystego koloru oczy i jestem dzieckiem przywódczyni. Jedynym dzieckiem. Kto poza mną może być jej następcą?

– Nasze dzieci – wypalił Nik. 

– Co? – Swoją odpowiedzią zupełnie zbił mnie z tropu. Byłam w lekkim szoku.

Nikodem westchnął. Wyczułam w nim wahanie.

– Miałem ci o tym nie mówić, ale skoro sama zaczęłaś…

Zamilkł na chwilę, a ja czekałam ze zniecierpliwieniem na jego dalsze słowa.

– Rozmawiałem niedawno z twoją mamą. Zrezygnowała z przywództwa i przekazała je mnie. Jednak jeśli się nie zgodzisz… To przecież wielka odpowiedzialność… Jeśli nie chcesz, żebym nim był…

– Nik – przerwałam mu i ścisnęłam jego dłoń. – Jeżeli chcesz nim być, nie mam nic przeciwko. Obiecuję, że będę cię wspierać na każdym kroku. Jestem pewna, że będziesz doskonałym przywódcą.

Uśmiechnął się do mnie czule. Och, jak ja kochałam ten uśmiech!

– W takim razie, kiedyś będziemy musieli postarać się o syna – zażartował (a może nie?) i pocałował mnie w usta.

Wiedziałam, że to ten jedyny. Nigdy nie pokocham nikogo innego, choć ani ja nie usłyszałam jeszcze od niego, ani on ode mnie nie usłyszał magicznych słów „kocham cię”. Tak naprawdę nie musiałam tego słyszeć. I tak wiedziałam, że Nik mnie bardzo kocha. Może kiedyś mi to powie…

– Mówiłem ci kiedyś, że pełnia księżyca nie ma na mnie żadnego wpływu, prawda? – zapytał, ale nie czekał na odpowiedź. – Skłamałem – wyszeptał mi do ucha.

Zdębiałam. Czyżbym jeszcze nie wiedziała o nim wszystkiego?

– Pełnia księżyca jednak ma na mnie wpływ. Dodaje mi pewnego rodzaju odwagi – wyznał.

Spojrzałam na niego ze zdziwieniem. On potrzebował odwagi? To niemożliwe. Nie znałam nikogo bardziej odważnego.

– Odwagi do tego – kontynuował – by powiedzieć ci coś, co chcę ci powiedzieć już od dawna – zrobił chwilę przerwy, a ja wpatrywałam się w te czułe, czysto niebieskie oczy.

– Kocham cię, Bianko. Zawsze będę cię kochał, a jeśli odejdziesz, ja odejdę razem z tobą.

– Och, Nik – wyszeptałam ledwo dosłyszalnym głosem. Byłam wzruszona do głębi i nie mogłam oderwać wzroku od jego cudownych oczu.

– Ja też cię kocham. Tak bardzo, bardzo mocno.

Uśmiechnął się szeroko i pogłaskał mnie po policzku. Pocałowaliśmy się.

Tej nocy długo siedzieliśmy przytuleni do siebie i wpatrzeni w księżyc w pełni.

 

 

 I tak oto zakończyła się ta historia.

Mam nadzieję, że się podobało.

Już wkrótce w miarę możliwości zacznę dodawać rozdziały drugiej części pt. Odwaga wilka:)

Pozdrawiam wszystkich, którzy razem ze mną przeżyli historię Bianki i Nikodema :*


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  6 788  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

O moim bloogu

Kamila C. o książkach, urozmaicone szczyptą własnej twórczości ")

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 6788

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl